Karanie ciszą.

Karanie ciszą to jedna z najczęstszych metod manipulacji stosowanych przez toksyków. Jest tania (bo nic nie kosztuje toksyka ignorowanie drugiej strony) i niesamowicie skuteczna. Należy sobie uświadomić jedno – pomimo braku przejawów brutalności w tej metodzie, karanie ciszą jest przemocą. 

Jak wygląda ta metoda manipulacji?

Stajesz się człowiekiem-duchem. Mówisz coś do partnera, on nie odpowiada. Nie zauważa Cię, nie słyszy, kompletnie ignoruje Twoją obecność. Możesz pisać i dzwonić – nie odbiera telefonu, a Twoje wiadomości pozostają bez odpowiedzi. Ta cisza nie daje Ci spokoju, ciągle zastanawiasz się nad tym, co zrobiłaś źle i co powinnaś zrobić, by w końcu się odezwał. Miotasz się pomiędzy furią a rozpaczą. Taki stan trwa długo. Tak długo, aż pękniesz. Zaczniesz krzyczeć, przepraszać i błagać, zgodzisz się na to, co zaproponował toksyk przed karaniem ciszą. W tym momencie jest 1:0 dla toksyka.

Dlaczego karanie ciszą jest przemocą?

W umyśle ofiary pojawia fala natrętnych myśli. Ciężko jest sobie poradzić z uczuciem bezradności. Poczucie bycia ignorowanym wiąże się ze spadkiem samooceny. Ignorowanie ukochanej osoby to jawne okazanie jej braku szacunku. 

Kiedy toksyk stosuje karanie ciszą?

W dwóch przypadkach:
1. By uzyskać coś, na co zgodzić się nie chcesz.
Milczy tak długo, aż zgodzisz się na to, co jest dla Ciebie najpewniej niekorzystne. Robisz to dla świętego spokoju, by wyjść z tej patowej sytuacji.
2. By wprowadzić poczucie zagrożenia i podkreślić swoją dominację.
Na karaniu ciszą może opierać się faza degradacji i destrukcji. Tracisz twardy grunt pod nogami, robisz wszystko, by Twój toksyk się odezwał i upewnił Ciebie w tym, że nadal jesteś dla niego ważna. Strach przed zakończeniem relacji sprawia, że stajesz na rzęsach i próbujesz wyczytać w jego myślach czego może od Ciebie oczekiwać.

Dodaj komentarz