Podjęłaś decyzję o odejściu od narcyza. Pakujesz swoje rzeczy, kulturalnie życzysz mu powodzenia, wychodzisz. Idealne rozstanie. W większości związków dwojga dorosłych osób tak właśnie się to odbywa, jednak w przypadku związku z osobą z narcystycznym zaburzeniem osobowości to niestety niemożliwe.
Toksyk z NPD (narcissistic personality disorder) otaczające go osoby traktuje przedmiotowo, innymi słowy, uważa je za swoją własność. Manipulacją i przemocą „rozstawia ludzi po kątach”, nakłania ich do grania określonej roli w jego życiu.
Użyję prostego porównania, pierwsze co przychodzi mi na myśl to… szafa 🙂 Czy gdyby Twoja szafa nagle próbowała się od Ciebie wyprowadzić, nie próbowałabyś jej zatrzymać? Przecież jest Ci potrzebna. Jest użyteczna, określiłaś dla niej konkretne miejsce w swoim mieszkaniu i ma stać właśnie tam, dopóki nie znajdziesz nowej szafy, bardziej pasującej do wystroju.
Taki tok myślenia ma narcyz. Nie pozwoli odejść (a przynajmniej będzie próbował zatrzymać Cię przy sobie). Jesteś jego własnością. Masz robić to, co on zaplanował, a tymczasem Ty chcesz się wyłamać. Zaczyna się pogoń za szafą, czyli klasyczny hoovering. Obietnice bez pokrycia, dramatyczne miłosne wyznania, łzy na pokaz i nieszczery żal za grzechy.
Najbezpieczniejszą opcją, by rozstać się z klasą z narcyzem jest dezercja. Zabrzmi to śmiesznie, ale najlepiej pod nieobecność narcyza spakować się w tajemnicy i wyjść. Inaczej nie da się uniknąć dramatycznych scenek, a jeśli one nie zadziałają, może zacząć się agresja słowna, czy fizyczna. Jeżeli nie możesz spakować się w tajemnicy przed narcyzem, to zapewnij sobie obecność osoby trzeciej – istnieje duże prawdopodobieństwo, że w towarzystwie osób postronnych narcyz będzie próbował zachować pozory normalności.
Po rozstaniu stosujemy metodę zero kontaktu. To jedyna możliwość, by uwolnić się od toksyka i przy okazji próba uniknięcia emocjonalnej masakry. Narcyz potrafi boleśnie ranić kiedy uzmysłowi sobie fakt, że „jego szafa” uciekła. Wulgarne wiadomości na temat Twoich wad to jedna z narcystycznych sztuczek po rozstaniu (w myśl zasady *jeśli nie jesteś moja, nikt nie będzie ciebie miał*).