Powrót narcyza. Miesiąc miodowy po raz kolejny. 10 powodów, dla których nie warto mu na to pozwolić.

Data wpisu: 2019-03-01

Pamiętasz początki Twojego związku? Te czułe gesty, randki, śniadania podawane do łóżka? Jeśli nie, to nie ma problemu. Toksyk będzie Ci to skutecznie przypominał. Po każdym jego powrocie, przez chwilę będzie prawie tak samo jak było na początku.  

Z każdym kolejnym cyklem zauważałam pewną prawidłowość – miesiąc miodowy coraz bardziej się skracał, za to fazy degradacji i destrukcji wydłużały się. To nie przypadek. Narcyz świadomy tego, że jesteś już przez niego upolowana nie ma potrzeby starać się tak bardzo jak na początku.  

Owszem, będzie miło. Narcyz będzie próbował odpokutować swoje winy. Poświęci Ci sporo uwagi, może uda Ci się nawet usłyszeć kilka komplementów. To wszystko do czasu wręczenia kolejnego biletu na karuzelę.

*****

HISTORIA SPRZED LAT KILKU  

2 tygodnie po rozstaniu. Od kilku dni już nie płaczę. Nadal z nadzieją spoglądam na telefon. Staram się nie aktualizować skrzynki mailowej częściej niż 3 razy dziennie, bo z każdą jej aktualizacją cierpię. Czekam, aż kółeczko przestanie się kręcić i… kompletnie nic. Nic nie napisał. Tracę powoli nadzieję. Tylko raz na jakiś czas zastanawiam się co zrobiłam nie tak. I czy jest już szczęśliwy z inną. […] Dźwięk sms. Czytam a moje serce prawie wyrywa się z piersi. „Cześć. Gniewasz się na mnie? Tęsknię za Tobą” 

Tętno mam tak wysokie, że czuję pulsowanie tętnicy na szyi. Ledwo powstrzymuję się by nie krzyczeć ze szczęścia. Wrócił.    

* * * * *   

To był pierwszy jego powrót. Zastanawiam się często co bym zrobiła, gdybym na tamtym etapie wiedziała co mnie czeka dalej? Czy pozwoliłabym mu wrócić i skrzywdzić mnie jeszcze bardziej? Możliwe, że tak. W tamtym momencie byłam tak szczęśliwa, jakby ktoś poinformował mnie o wygranej w loterii. W sumie można to i w ten sposób interpretować. Wygrałam 2 miesiące miodowe w pakiecie z dwoma miesiącami terroru.   

Może jesteś teraz na tym etapie. Może zastanawiasz się czy przyjąć swojego toksyka z powrotem. Nie zdecyduję za Ciebie, chcę tylko byś podczas podejmowania decyzji pamiętała o tym, że:

1. Z każdym powrotem toksyk przesuwa Twoje granice. Mam tu na myśli granice bólu psychicznego, który jesteś w stanie znieść. Jeżeli ciężko przeżyłaś przemoc emocjonalną w fazie degradacji i destrukcji to spodziewaj się, że tym razem będzie jeszcze gorzej. Przemoc eskaluje;   

2. W każdym kolejnym cyklu miesiąc miodowy jest krótszy, a faza degradacji i destrukcji wydłużają się;   

3. Kochanej osoby się nie krzywdzi. Jeżeli mężczyzna stosuje wobec Ciebie przemoc emocjonalną, czy fizyczną, to niezależnie od tego co mówi po prostu nie kocha Cię;   

4. Narcyz nigdy się nie zmieni. Nigdy nie doczekasz momentu, kiedy Wasz związek będzie w fazie miesiąca miodowego przez cały czas;   

5. Kiedy pozwalasz mu wrócić, tracisz w jego oczach szacunek (Mój narcyz z ogromnym sentymentem wspominał jedną kobietę. Była to jedyna kobieta w jego życiu, która go rzuciła. Narcyz szanuje jedynie to, co dla niego nieosiągalne.)   

6. Jeżeli obiecywałaś sobie, że już nigdy więcej nie dasz się w to wciągnąć, a teraz ulegniesz, to stracisz coś niesamowicie ważnego – szacunek do siebie samej. Szukanie szacunku do siebie samej to najtrudniejszy etap podczas wychodzenia z toksycznego związku, wiem co mówię. Im więcej razy sama siebie zawiedziesz, tym ciężej będzie Ci później sobie zaufać.

7. Jeśli od jakiegoś czasu myślisz o tym by odejść od narcyza, to faza degradacji/destrukcji to najlepszy moment. Jeżeli pozwolisz mu wrócić, to podczas miesiąca miodowego nie dasz rady od niego odejść;   

8. Każdy kolejny bilet na karuzelę, każda kolejna chemiczna huśtawka wpędza Cię w coraz większe uzależnienie od niego, tym samym daje mu większą władzę nad Tobą.   

9Miesiąc miodowy bardzo szybko się skończy. Za kilka tygodni wszystko wróci do starego porządku. Znów będziesz słuchać jaka jesteś niedoskonała. Znów zaczną się kłamstwa, lawirowanie i unikanie. Znów zostaniesz sama ze swoim bólem, który narcyz będzie jedynie potęgował.   

10. Ostatnie i najważniejsze. Kim on do cholery jest, że pozwalasz mu się traktować w ten sposób? Miarą człowieka jest jego szacunek do innych. Jeżeli krzywdzi osobę, która oddała mu całe serce, to jak można go nazwać?  

Przemyśl to. Nigdy nie jest za późno, by pozbierać się z kawałków. Piszę ten poradnik także dla siebie samej. Na wypadek gdyby mojemu narcyzowi znów udało się do mnie dostać.    

Dodaj komentarz