Powiedz mi co Cię boli, a będę wiedział w co uderzyć. O tym jak plaster zrywa się razem ze skórą.

Data wpisu: 2019-02-26 16:56:59.0

W tym poście postaram się przekazać najważniejsze kwestie dotyczące sposobów wyszukiwania przez toksyków naszych wewnętrznych ran, oraz powody dla których to robią. Opiszę także w jaki sposób ta wiedza zostaje przez nich wykorzystana.

Proces poszukiwania naszych wewnętrznych ran przez toksyka może zacząć się na bardzo wczesnym etapie znajomości, jednak nie jest to regułą. Pisałam o tym tutaj Obwąchiwanie terenu. Ocena wartościo-atrakcyjności. Część 1 i tutajObwąchiwanie terenu. Ocena wartościo-atrakcyjności. Część 2  Często narcyz zdaje sobie sprawę z tego, że przeprowadzenie swoistego przesłuchania może wiele osób spłoszyć i już na wstępie w głowie zabrzmi im syrena alarmowa. Jeżeli jednak zdecyduje się na ten ryzykowny krok, to nie zapyta wprost „Masz krzywe palce u stóp. Nie masz z tego powodu kompleksów?” albo „Wychowywałaś się w domu przemocowym?”.  Spodziewaj się pytań w zawoalowanej formie.

Jakie mogą być sposoby toksyka, by nie zapytać wprost, a dowiedzieć się tego czego chce? Oto kilka:

wymiana barterowa, np. „Od dziecka zmagam się z traumą. Kiedy miałem 5 lat mój ojciec odszedł od matki…” spojrzenie spaniela. Dalej 
mówisz Ty <Ja też jestem z rozbitej rodziny / też przeszłam coś strasznego w dzieciństwie> (Poszukiwanie traum i dysfunkcji środowiska)

branie pod włos, np.„Tak piękna kobieta nie ma chyba żadnych kompleksów, co?” <Nie żartuj, tyle rzeczy chciałabym w sobie zmienić!> Kolejne pytanie: „Niby co takiego chciałabyś w sobie zmienić?” (Poszukiwanie kompleksów)

ślepy strzał z komplementem, np.„Czytałem ostatnio pewien artykuł na temat DDA/DDD/PTSD/czegokolwiek co podejrzewa. Jednym z objawów jest ogromna wrażliwość i empatia, a Ty wydajesz się bardzo wrażliwa…” <Sporo w tym prawdy, mam za sobą takie doświadczenie.> (Poszukiwanie traum i dysfunkcji środowiska)

na sławnego specjalistę, np.„Słyszałem, że (tu pada nazwisko specjalisty) twierdził, że kobiety wychowane bez ojca/matki zupełnie inaczej patrzą na świat. Co o tym myślisz?” <Jeżeli wychowywałaś się w rozbitej rodzinie wspomnisz o tym i przedstawisz swój punkt widzenia.> (Poszukiwanie traum)

pytanie z podwójną odpowiedzią, czyli metoda na filozofa, np. „Wiesz…ten świat tak gna, w kółko tylko praca dom. Nie wydaje Ci się, że zapominamy o czymś najważniejszym? Często czujesz się boleśnie samotna?” <Oj tak, to prawda. Pomimo 200 znajomych na portalu, nie mam z kim wypić kawy> (Poszukiwanie deficytów)

na troskliwego misia, np. „Ojej! Taka jesteś blada! Nie lubisz przebywać w zatłoczonych miejscach?” <Tak, w takim tłumie często robi mi się słabo.> (Poszukiwanie lęku)

<W trójkątnym nawiasie przykładowa odpowiedź, która może toksykowi posłużyć na dalszym etapie relacji.>   

Czego się  spodziewać, jeśli narcyz nie gra va banqe? 

Nie zawsze te informacje są pozyskiwane przez niego na etapie obwąchiwania. Więc co robi toksyk by nie spłoszyć ofiary? Daje Tobie czas. Stopniowo zbliża się do Ciebie, zmniejsza dystans, dzieli się z Tobą swoimi problemami. To daje mu pewność, że nie uciekniesz. I tak prędzej czy później otworzysz się przed nim.   

Dlaczego to robią? 

Bo każda taka informacja daje im nad Tobą przewagę. Twoja słabość w odpowiednim momencie może zostać użyta przeciwko Tobie. Znając Twoje bolące miejsca narcyz wie w co uderzyć. Informacja o Twoich deficytach, traumach, lękach, kompleksach przydaje się toksykowi na każdym etapie znajomości. To jego as w rękawie.   

Jak wykorzystywane są informacje?

Wezmę pod lupę trzy przykłady i pokażę jak informacja jest modyfikowana na kolejnych etapach toksycznej relacji. Narcyz dowiaduje się o tym, że ofiara: 1. Ma za sobą traumatyczne małżeństwo zakończone rozwodem / pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny; 2. Ma kompleks z powodu cellulitu; 3. Czuje się bardzo samotna;   

***Faza pierwsza – miesiąc miodowy – będzie starał się być plastrem na ranę. 

1.„Tyle przeszłaś skarbie. Ja nigdy bym ci tego nie zrobił. / Obiecuję, że już nikt ciebie nie skrzywdzi.” 

2. „Kochanie masz najpiękniejszą pupę na świecie. Szaleję za nią!”. 

3. Telefon dzwoni kilka razy dziennie, na wszystkich komunikatorach pojawiają się wiadomości od niego. Jest zawsze obecny jeśli nie realnie to wirtualnie, co kilkanaście- kilkadziesiąt minut przypomina o sobie.   

***Faza druga – degradacja – narcyz wbija szpilę, obniża poczucie własnej wartości, przypomina o wewnętrznych ranach. 

1.„Boję się zwrócić ci uwagę, bo po rozwodzie/traumatycznym dzieciństwie jesteś strasznie przewrażliwiona na swoim punkcie.” 

2. „Nie wiem, może to przez te spodnie, ale twoja pupa wydaje się być duża. Przytyłaś ostatnio?” 

3. Nie zaczyna rozmowy pierwszy, odpowiada zdawkowo, lakonicznie, jakby próbował zbyć.   

***Faza trzecia – destrukcja – wielkie bum. Burza, najczęściej zakończona tymczasowym rozstaniem. 

1. „Nigdy więcej nie zwiążę się z rozwódką / dzieckiem z patologii!” 

2. „Myślisz, że jestes takim cudem? Nie masz lustra? Spójrz na swój tyłek!” 

3. Brak odzewu, aż do kolejnego cyklu. Zniknięcie bez pożegnania, bez wyjaśnień.  

Używanie informacji, które są dla Ciebie szczególnie bolesne powoduje uruchomienie dwóch podstawowych mechanizmów (unikanie cierpienia i poszukiwanie przyjemności) o których pisałam tutaj -> Nałogowiec miłości. Motylki czy chmara szarańczy? Chemiczna huśtawka.   

Nasze bolące miejsca to sprzymierzeniec narcyza. W przypadku szczególnie bolesnych ran wypowiedź toksyka (zarówno pozytywna jak i negatywna) niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Zaburzony potrafi tak manipulować informacją by to, co najpierw było miodem na nasze serce, nagle stało się ostatnim gwoździem do trumny. Zwierzając mu się, dajemy mu jednocześnie potężne narzędzie, przy pomocy którego może nami manipulować i kontrolować nasze emocje.

Jedna myśl na temat “Powiedz mi co Cię boli, a będę wiedział w co uderzyć. O tym jak plaster zrywa się razem ze skórą.

Dodaj komentarz